|
Jeden uśmiech znaczy więcej niż wiele słów... biżuteria go czasem wywołuje.
Ostatnie notki
Zakładki:
Ciekawe ....
Dziana Mafia
Kontakt
Moje wyroby można kupić:
Tagi
|
wtorek, 09 lutego 2010
Kolory męczą mnie ostatnio strasznie. Co oznacza, że nie najbliższy sezon, ale jeszcze jeden w przód będzie fantastycznie kolorowy :) Zobaczymy, czy moje wrózby się spełnią. Zgodnie z nimi obecny sezon ma być pomarańczowy. No.... wróżka się odezwała we mnie hihi. No ale tu moje fanaberie kolorystycznie - już totalnie na lato W roli głównej howlit...
Teraz już wiecie jak sobie rozświetlam ponurą aurę za oknem. Ta zima niby mroźna, ale za grosz słońca w niej znaleźć nie mogę. Jakoś mało w tym roku u nas słoneczka. A jak u Was?
poniedziałek, 08 lutego 2010
Na dobry początek tygodnia feeria kolorów!
Howlit - nieco dłuższy w bajecznych kolorach. Do kupienia tutaj. Tak bardzo chce mi się juz koloru, że powstają rzeczy w pracowni zupełnie odjechane kolorystycznie. Jak czas pozwoli za niedługo pokażę Wam trochę takich kolorowych kolczyków. A tu jedne z nich - z powodzeniem mogą być uzupełnieniem do tego naszyjnika.
niedziela, 07 lutego 2010
Po prostu moim zdaniem tu nie ma co pisać.
A tu ech....
A dlaczego o ametystach piszę - bo to kamień w mitologi uznawany za kamień św. Walentego i wiernych kochanków - a więc w sam raz na zbliżające się walentynki - jego otrzymanie i noszenie symbolizuje stałość uczuć i ponoć tą stałość pomaga zachować.... hmmm.... Ma też zapobiegać upijaniu się. No jeszcze ma i inne znaczenia - o nich może przy innej okazji :) O ile Was to nie zanudza, bo służy w pracy, uzdrawianiu, dzieciom.....
czwartek, 04 lutego 2010
I znowu na prośbę klienta weszły na warsztat amonity. Powinny się dobrze nosić bo są zroszone krwią ;D jak zawsze gdy pracuję w twardym srebrze zrobię sobie coś z palcami. Ojjjj. A może macie radę na pękającą skórę przy paznokciach. Plaga! Boli :( Ale co by nie powiedzieć to aż żal dodawać cokolwiek do nich. Stąd owinęłam tylko tyle ile konstrukcja nośna wymagała.
Wisiorek do kompletu:
Czy ktoś ma wątpliwości, że natura tworzy cuda, gdy się na to patrzy. I pomyśleć, że to ma ładnych kilka tysięcy latek :D Ochhh....
Echa komentarzy... Dzięki za miłe słowa :D Na neutrogenę mam uczulenie... niestety - dla mnie za mocna, umieram na swędzenie - przynajmniej przy balsamie, innych kosmetyków z serii bałam się spróbować... Co do AMONITÓW - te akurat pochodzą z Maroka. Są przywiezione przez znajomego pasjonata. Można go spotkać na różnych giełdach minerałów. Mają stronę, ale o takiej nazwie, że konia z kopytami temu co zapamięta. Niestety w linkach do ulubionych mam na innym komuterze i nie ma szans na podanie tutaj. Amonity częśto są też przywożone z Madagaskaru. Co to jest - za wikipedią: Amonity, amonitowate (Ammonoidea) podgromada wymarłych głowonogów (Cephalopoda), przeważnie o symetrycznej, płaskospiralnej skorupie. Nieliczne rodzaje miały nietypowe kształty, np. prostej muszli, spirali zwiniętej w pionie, spirali o niestykających się skrętach. Takie formy, nazywane heteromorfami, występowały głównie na początku rozwoju amonitowatych (dewon wczesny i środkowy) oraz w kredzie. Amonitowate stanowią ważne skamieniałości przewodnie, pozwalające określić wiek skał osadowych, w których są spotykane. Występują w skałach pochodzenia morskiego z okresu od dewonu do kredy. Przodkami amonitowatych były łodzikowate (baktryty). Więcej tutaj.
Większość okazów jest przyworzona jako skamielina. Bywają jednak przecięte i szlifowane. I taki jest efekt szlifowania - cudo, moim zdaniem. Z zewnętrznej strony nie wszystkie są polerowane.
wtorek, 02 lutego 2010
Powstało trochę bransolet :)
I może jeszcze jedna? Klasyczna czerń i trochę światła.
poniedziałek, 01 lutego 2010
Dziś bez komentarzy. Po prostu chce mi się koloru :D
Długi naszyjnik - niecałe 60 cm, howlit i zielony koral. Dosyć ciężki. Ach.... lato, lato. I jak - poprawiła się Wam nastrój :D ?
niedziela, 31 stycznia 2010
WItam ponownie Do losowania staną osoby jak w poniższych komentarzach. Oto karteczki przygotowane do losowania:
Tak sobie pomyślałam, że będą dwie niespodzianki. Zula przysłała piękny zrzut 777778 :D fajnie wyglądał. http://zula-uzuli.blogspot.com proszona o podanie koloru - nazwy wybranego pierścionka, a pozostałe Panie zapraszam na losowanie! Loserka ;p wyjściowo uczesana :D
wybrała....
nitkową_czarownicę. Zatem ww uczestniczki proszone są o podanie adresów pocztowych gdzie dostarczyć wybrany pierścionek. I może jakieś sugestie co do tego który z pierścionków chcecie :D . Pierścionki można zobaczyć i wybrać tutaj. Uwaga - dostępne sa tylko te z symbolem koszyczka obok produktu! GRATULUJĘ!
czwartek, 21 stycznia 2010
Zaproszenie na 1 rzut! Witam wszystkich serdecznie w roku 2010!
A dodatkowo - taki szybki konkurs! na zrzut z ekranu z siódemkami! Jak ktoś się wstrzeli idealnie będzie do wyboru jeden z pierścionków ze sklepu sowikoj.pl z wyłączeniem srebrnego z perłami - który klientka wstępnie zarezerwowała. Dla osób blisko - to jest do 7 "-" w obie strony pierścionek wybiorę sama - lub zrobię wg wybranego koloru. ZAPRASZAM zatem do polowania! A na zachętę może coś pokażę?
Są chętni? A może jeszcze dla chętnych coś do rozlosowania za zostawione wpisy? Niespodzianka!?
niedziela, 17 stycznia 2010
Torebeczka z Kalisza :) - uch jaka cudna: - tutaj zaprasza: http://kaliszmade.blogspot.com/2010/01/cos-sodkiego-zapraszam.html Niestety nie wiem jak wklejać cudze obrazki zatem zajrzyjcie same! No i sympatyczne Tilda do wygrania - tutaj: http://niebo-almirani.blogspot.com/2010/01/candy-u-mnie-czyli-u-almirani.html Witam, jestem i to z kompletną biblioteką zdjęć. Z czego się bardzo cieszę oczywiscie. A radość moja jest nieograniczona... no prawie. Prawie, bo znowu znalazłam, że coś mi nie działa. Otóż "kochany" bloxie wgrywając pliki np. 5 sztuk - co by nie robić wgrają się zawsze 4 :( Ten piąty się dodaje dla zmyłki i przy tworzeniu notki godzinami szuka!!!! Ech... No, ale wracam do tematu. Niedawno uświadomiła mi pewna osoba - tu się nisko kłaniam, że jesteście ciekawi fresków w wersji ukończonej. Zatem dziś prezentacja tychże :) Zapraszam. Jak popełnię kolejne - na pewno się pochwalę, bo ja taki chwalibut jestem, co mam od maleńkiego, a co zaświadczyć może moja rodzicielka bywająca zdaje się tu w porywach kaprysu i wolnego czasu :) Także pozdrawiam!
Teraz pokoik Olki - kocio i myszowato:
Tak dla informacji dodam, że o ile bambus to kilka godzin pracy to koty i myszy zabrały mi około tygodnia - dłużej jak kilka godzin na raz się z rękami w górze nie da pracować. Stąd też drzewko powstawało równie długo.
Generalnie jednak z perspektywy kilku miesięcy powiem, że ta praca tytaniczna do pokoju dzieci, choć wdzięcznie przyjęta, to bez poszanowania dla pozostałych części ścian. Co oznacza, że co by nie było - ściany i tak od razu są brudne i można myśleć o kolejnym malowaniu ;P - jak ktoś lubi oczywiście :D
piątek, 15 stycznia 2010
Na własne życzenie! chiałam być uprzejma i postąpiłam wbrew własnej zasadzie, by na cudze nośniki nie nagrywać nic na własnym sprzęcie. No to mam za swoje! A co mam? A mam Trojana i kilka innych paskudztw, pomimo 2 antywirusowych programów i skanowania przed użyciem :( Zatem dziś z uwagi na fakt powyższy bez zdjęć. Trudno. Dwa dni walczyłam sama z pomocą małżonka i panów informatyków. Dziś natomiast komputer jest w czysczeniu. Jak znam życie będzie to czyszczenie generalne - czyli formatowanie dysku i pewnie pozbędę się całej biblioteki zdjęć. Co ciekawe zainfekowałam także kartę z aparatu.... Zatem to co udało mi się w końcu uwiecznić dla potomnych ;p - znowu leży.... Na głupotę i to własną, nie ma rady! Och ale się złoszczę! A jednak będzie zdjęcie - zplątane w bibliotece bloxa i nie pokazane wcześniej! Ot kobieca zapobiegliwość.
Z racji na powyższe,przez jakiś czas pewnie niewiele lub zgoła nic się tu nie będzize pojawiało. A ja chyba zwariuję! Chociaż... może dzięki tym przymusowym wakacjom jakiegoś "leżaka" uda się dokończyć? Czego sobie i Wam serdecznie życzę!
poniedziałek, 11 stycznia 2010
W ramach remanentu kilka zdjęć naszyjników powstałych jeszcze na początku grudnia ub.roku. Szare Agaty - CIOSANE - ciężkie! OJ! Na rzemieniu. Ale ach.... co za kamienie! Już u nowej właścicielki. Ale jeszcze coś w tym guście pewnie powstanie!
niedziela, 10 stycznia 2010
Dziś fajna data - więc szkoda, żeby nie było wpisu. Fajna data jest też na ślub i inne wielkie imprezy. Pomyślałam więc może coś ślubnego...... ? Proszę bardzo oto kilka propozycji.
Ale, ale może już to pokazywałam. Zatem coś już z tegorocznej produkcji :)
A na karnawał coś białego ?... ooooo to już może innym razem :D Przyjemności trzeba dozować :D Zapraszam!
Echa komentarzy - bardzo Wam dziękuję za miłe słowa o klipsach - nie spodziewałam się, że tyle emocji wzbudzą. A co do dużych kół - to rzeczywiście mam zapytania o takie wielgachne koła - maksymalnie kolorowe plastiki klejone. Ale chyba sobie podaruję jeśli pozwolisz Viv ten temat :D Choć oczywiście nie zarzekam się, bo coś w tym jest!
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Hmmmm... Licze remanent i padam z nudów. Ratunku!!!! Do tego w warsztacie po świątecznej przerwie zimno jak.... uaaa. Więc na razie grzeję :) i spisuję to co stoi jeszcze w domu (ach te przeprowadzki!). Tak przy okazji zauważyłam zwiększony popyt na klipsy przed świętami. I od razu odpowiedziałam - czyli powstało trochę klipsów i klipsików. A że jestem alergikiem więc są oczywiście srebrne. Tak w ogóle dla zainteresowanych Pań - większość kolczyków daje się przełożyć na klipsy, gdyby ktoś pilnie potrzebował - służę pomocą. Zatem pokazuję i nie przynudzam już...
Największym zainteresowaniem cieszą się klipsy z korala, na przykład takie:
Oczywiście koniecznie musiałam zrobić coś z kryształu górskiego i kwarcu:
Jak widać mocno eksperymentuję ostatnio z oświetleniem zdjęć. Ciekawe co z tego wyniknie :) Dla osób zainteresowanych większym wyborem klipsów - zapraszam tutaj.
sobota, 02 stycznia 2010
Jeszcze przed świętami powstało sporo rzeczy, których nie było okazji pokazać w ubiegłym roku w przedświątecznym zabieganiu. Zatem zapraszam do oglądania Królewskich wisiorów. Seria powstała na bazie kryształu górskiego klasy AA i dużych kamieni - koral, agat sardonyks, jaspis. Wisiory mają około 10-12cm długości i sporo ważą. Przeznaczone na grubie ciężkie - raczej długie łańcuszki srebrne. Zresztą - podobne już kiedyś były :D nie mogłam się jednak oprzeć pokusie powtórzenia pomysłu, bo same kamienie mówią za siebie swoją urodą. Zapraszam do oglądania! Gdyby wisiory kogoś zainteresowały na tyle, że chciałby nabyć zapraszam do sklepu - dział wisiory. Poszczególne wyroby mają aktywne linki w podpisach przenoszące do sklepu bezpośrednio do danego wyrobu:) Zapraszam serdecznie!
I na koniec jeszcze jeden sardonyks - tym razem owal:
piątek, 01 stycznia 2010
Szklane ogrody
A tak prezentuje się na ręce.... Inne propozycje:
I może trochę zieleni?
Żeby Was nie zanudzać więcej - innym razem. Pierścionki można kupić jeśli komuś wpadły w oko - tutaj. A Wszystkim życzę jeszcze raz Wiele radości i twórczej energii oraz udanych realizacji kreatywnych pomysłów!
czwartek, 31 grudnia 2009
Wszystkim zaglądającym życzę DO SIEGO ROKU 2010! Oby ten nowy rok był pełen pozytywnych ciepłych wydarzeń, dobrej energii twórczej i nieustającej miłości Waszych bliskich! Niech Wam się darzy! A na wyjście sylwestrowe i karnawałowe polecam może .....
Tym wszystkim, którzy wiernie zaglądali przez cały rok - serdecznie dziękuję. Dziękuję za Wasze miłe komentarze i wspieranie w ciężkich chwilach. Dziękuję za to, że jesteście! Dziękuję za stałe zaglądanie - pomimo, że z uwagi na przeprowadzkę rzadziej wstawiam nowe zdjęcia. Dziękuję za Wasze ciekawe blogi, które inspirują do pracy twórczej i poszukiwania własnych ścieżek! I zapraszam Was także w przyszłym roku! Mam nadzieję częściej pokazywać Wam ciekawe prace i uważnie słuchać Waszych podpowiedzi. Postaram się pokazywać jeszcze więcej ciekawej biżuterii - a w najbliższym czasie może trochę pierścionków znów pokażę? Zapraszam
czwartek, 17 grudnia 2009
JA po prostu inaczej nie potrafię. Same się robią - tak po prostu. Dobrze to czy źle?
Tym razem wisiorek misz masz dzyndzol - czyli kilka elementów w jednym - szkło weneckie, ceramika, masa perłowa i elementy posrebrzane. Na długim łańcuszku. Idealne na swetry z golfem. I nie tylko chyba. I drugi - ten już w komplecie z kolczykami w innej kolorystyce. Też raczej na zasadzie "dużo mi wisi bo lubię" ;p
Ten z powyższego zdjęcia już sprzedany, ale oliwka jeszcze do kupienia - tutaj.
wtorek, 15 grudnia 2009
Hmmmm - dorabianki - w szczególności zgubionych sztuk kolczyków - to dla mnie osobiście - istny koszmar. Każdy kto tworzy biżuterę wie, że zdarza się to nad wyraz często. I choć większość klientek z przyjemnością kupuje nowe błyskotki, to jednak część.... koniecznie, ale to koniecznie chce drugi do pary, bo to jej najulubieńsze i w ogóle... No i jak odmówić? A przecież nie zawsze mam materiał.... Takim sposobem mam kilka sztuk na stole rzeczy domagających się uwagi od dłuższego czasu i... i nic. Brak werwy do pracy dopada mnie zwykle w tym momencie, kiedy już siadam przy stole. Mam nadzieję, że jeśli któraś z Pań oczekujących na takowe to czyta - przyjmie od razu moje przeprosiny z powodu opóźnienia. Czasem jednak są dorabianki innego rodzaju. Ja mam: ...... (tu wstaw odpowiednio lakoniczny opis dowolnego przedmiotu - np. sukienki, psa, szalika, bluszczu na skrzynce w pokoju itd. nawet jest to opis biżuterii w rodzaju - takie niebieskie kamyki z paskiem), proszę zrób mi..... odpowiednią sztukę. I tak powstają wyzwania - takie dorabianki są już naprawdę przyjemne. A najprzyjemniejsze są dorabianki takie jak ta na zdjęciu poniżej. Jakiś czas temu prezentowałam tu kolczyki ślubne, także z serii wypasy. A przynajmniej mam takie wrażenie, że prezentowałam. Dla przypomnienia:
I jakoś niedawno powstał pomysł dorobienia do kompletu wisiorka. Więc wisiorek się dorobił i wygląda tak:
A tak - już razem w komplecie - bo dla porównania wielkości dodać nalezy iż kolczyki mają ponad 7 cm długości. Natomiast sam główny kamień wisiorka ma ....4cm! Tak przezentuje się komplet: Jak widać passa na "wypasy" trwa. I jakoś dziwnie mi to nie przeszkadza :D
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Żeby nie było, że tylko w naszyjnikach na wypasy mam zakręcenie :) Dziś dwa pierścionki na srebrnej bazie. Z tych raczej ogromnych :)
A tak prezentuje się na dłoni:
A poniżej - pierścień z kryształem lodowym i turkusem wersja również raczej z tych wielgachnych, oczywiście srebro do regulacji.
Tak prezentuje sie na dłoni, niestety zdjęcie robione przy upiornym świetle. W związku z czym kolory na dolnym zdjęciu lekko zmienione.
A dla tych Pań które lubią kolorowe pierścionki - za kilka dni pokażę może szklany ogród. Zapraszam. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||