|
Jeden uśmiech znaczy więcej niż wiele słów... biżuteria go czasem wywołuje.
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Ciekawe ....
Kontakt
Moje wyroby można kupić:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: biżuteria
czwartek, 04 lutego 2010
I znowu na prośbę klienta weszły na warsztat amonity. Powinny się dobrze nosić bo są zroszone krwią ;D jak zawsze gdy pracuję w twardym srebrze zrobię sobie coś z palcami. Ojjjj. A może macie radę na pękającą skórę przy paznokciach. Plaga! Boli :( Ale co by nie powiedzieć to aż żal dodawać cokolwiek do nich. Stąd owinęłam tylko tyle ile konstrukcja nośna wymagała.
Wisiorek do kompletu:
Czy ktoś ma wątpliwości, że natura tworzy cuda, gdy się na to patrzy. I pomyśleć, że to ma ładnych kilka tysięcy latek :D Ochhh....
Echa komentarzy... Dzięki za miłe słowa :D Na neutrogenę mam uczulenie... niestety - dla mnie za mocna, umieram na swędzenie - przynajmniej przy balsamie, innych kosmetyków z serii bałam się spróbować... Co do AMONITÓW - te akurat pochodzą z Maroka. Są przywiezione przez znajomego pasjonata. Można go spotkać na różnych giełdach minerałów. Mają stronę, ale o takiej nazwie, że konia z kopytami temu co zapamięta. Niestety w linkach do ulubionych mam na innym komuterze i nie ma szans na podanie tutaj. Amonity częśto są też przywożone z Madagaskaru. Co to jest - za wikipedią: Amonity, amonitowate (Ammonoidea) podgromada wymarłych głowonogów (Cephalopoda), przeważnie o symetrycznej, płaskospiralnej skorupie. Nieliczne rodzaje miały nietypowe kształty, np. prostej muszli, spirali zwiniętej w pionie, spirali o niestykających się skrętach. Takie formy, nazywane heteromorfami, występowały głównie na początku rozwoju amonitowatych (dewon wczesny i środkowy) oraz w kredzie. Amonitowate stanowią ważne skamieniałości przewodnie, pozwalające określić wiek skał osadowych, w których są spotykane. Występują w skałach pochodzenia morskiego z okresu od dewonu do kredy. Przodkami amonitowatych były łodzikowate (baktryty). Więcej tutaj.
Większość okazów jest przyworzona jako skamielina. Bywają jednak przecięte i szlifowane. I taki jest efekt szlifowania - cudo, moim zdaniem. Z zewnętrznej strony nie wszystkie są polerowane.
poniedziałek, 01 lutego 2010
Dziś bez komentarzy. Po prostu chce mi się koloru :D
Długi naszyjnik - niecałe 60 cm, howlit i zielony koral. Dosyć ciężki. Ach.... lato, lato. I jak - poprawiła się Wam nastrój :D ?
poniedziałek, 11 stycznia 2010
W ramach remanentu kilka zdjęć naszyjników powstałych jeszcze na początku grudnia ub.roku. Szare Agaty - CIOSANE - ciężkie! OJ! Na rzemieniu. Ale ach.... co za kamienie! Już u nowej właścicielki. Ale jeszcze coś w tym guście pewnie powstanie!
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Hmmmm... Licze remanent i padam z nudów. Ratunku!!!! Do tego w warsztacie po świątecznej przerwie zimno jak.... uaaa. Więc na razie grzeję :) i spisuję to co stoi jeszcze w domu (ach te przeprowadzki!). Tak przy okazji zauważyłam zwiększony popyt na klipsy przed świętami. I od razu odpowiedziałam - czyli powstało trochę klipsów i klipsików. A że jestem alergikiem więc są oczywiście srebrne. Tak w ogóle dla zainteresowanych Pań - większość kolczyków daje się przełożyć na klipsy, gdyby ktoś pilnie potrzebował - służę pomocą. Zatem pokazuję i nie przynudzam już...
Największym zainteresowaniem cieszą się klipsy z korala, na przykład takie:
Oczywiście koniecznie musiałam zrobić coś z kryształu górskiego i kwarcu:
Jak widać mocno eksperymentuję ostatnio z oświetleniem zdjęć. Ciekawe co z tego wyniknie :) Dla osób zainteresowanych większym wyborem klipsów - zapraszam tutaj.
piątek, 01 stycznia 2010
Szklane ogrody
A tak prezentuje się na ręce.... Inne propozycje:
I może trochę zieleni?
Żeby Was nie zanudzać więcej - innym razem. Pierścionki można kupić jeśli komuś wpadły w oko - tutaj. A Wszystkim życzę jeszcze raz Wiele radości i twórczej energii oraz udanych realizacji kreatywnych pomysłów!
czwartek, 31 grudnia 2009
Wszystkim zaglądającym życzę DO SIEGO ROKU 2010! Oby ten nowy rok był pełen pozytywnych ciepłych wydarzeń, dobrej energii twórczej i nieustającej miłości Waszych bliskich! Niech Wam się darzy! A na wyjście sylwestrowe i karnawałowe polecam może .....
Tym wszystkim, którzy wiernie zaglądali przez cały rok - serdecznie dziękuję. Dziękuję za Wasze miłe komentarze i wspieranie w ciężkich chwilach. Dziękuję za to, że jesteście! Dziękuję za stałe zaglądanie - pomimo, że z uwagi na przeprowadzkę rzadziej wstawiam nowe zdjęcia. Dziękuję za Wasze ciekawe blogi, które inspirują do pracy twórczej i poszukiwania własnych ścieżek! I zapraszam Was także w przyszłym roku! Mam nadzieję częściej pokazywać Wam ciekawe prace i uważnie słuchać Waszych podpowiedzi. Postaram się pokazywać jeszcze więcej ciekawej biżuterii - a w najbliższym czasie może trochę pierścionków znów pokażę? Zapraszam
czwartek, 17 grudnia 2009
JA po prostu inaczej nie potrafię. Same się robią - tak po prostu. Dobrze to czy źle?
Tym razem wisiorek misz masz dzyndzol - czyli kilka elementów w jednym - szkło weneckie, ceramika, masa perłowa i elementy posrebrzane. Na długim łańcuszku. Idealne na swetry z golfem. I nie tylko chyba. I drugi - ten już w komplecie z kolczykami w innej kolorystyce. Też raczej na zasadzie "dużo mi wisi bo lubię" ;p
Ten z powyższego zdjęcia już sprzedany, ale oliwka jeszcze do kupienia - tutaj. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||