kosmetyka, uroda, zdrowie

Wpisy z tagiem: agat Botswana

czwartek, 26 maja 2011

To jedna z takich moich prywatnych ulubionych historii. Klientka zażyczyła sobie coś. Ja namieszałam coś, klientka wybrała coś zupełnie innego, ale reakcją na jej wybory były moje takie lekko drapieżne pomysły.

Niejedną z prac z tej serii już prezentowałam, koral, tygrysie oko z aragonitem, a tu nieco bardziej żywa wersja.

Oto przedmiot moich dywagacji:

sowikoj - podwójny naszyjnik - agat botswana z koralem Agat botswana i koral

I jeszcze odsłona druga:

sowikoj - podwójny naszyjnik - agat botswana z koralem Ciekawostką tego pomysłu jest to, że można nosić jako pojedynczy długi sznur - tak do pasa, a do zapięcia doczepić mały wisiorek z korala.

A teraz klasyczna i grzeczna mała czarna, do tego mitenki- na przykład takie:

sowikoj -mitenki czarne!i na szyję te pazury..... I już nie jest klasycznie ;) Oczywiście można i zupełnie inaczej, ale to już pozostawiam Waszej wyobraźni!

Tymczasem jeszcze małe zaproszenie - W ten weekend możemy się spotkać w GLIŚNIE - woj. lubuskie - koło Lubniewic. 28-29 maja. Targi rolniczo ogrodnicze. Zapraszam w godzinach 9-17 - w pobliżu zadaszenia koło sceny!

Zapraszam serdecznie!

poniedziałek, 28 marca 2011

Kwarc różowy z pięknie paskowanym agatem botswana

I jak?

sowikoj - botswana z kwarcem różowym

eine kleine szczególik:

sowikoj - botswana z kwarcem różowym

 

A w innej wersji - super delikatnie :)

sowikoj - kwarc różowy zęby z botswaną A tu wersja odwrotna - dużo kwarcu różowego z kiloma koralikami z agatu botswana :)

 

wtorek, 29 czerwca 2010

Dziś trochę szarości dla ochłody, bo w końcu mamy LATO!!!!!

Naszyjnik srebro i agat Botswana.

sowikoj - naszyjnik srebro i agat Botswana

Agat ten występuje zwykle w barwie siwej do ciemno grafitowej - nigdy czarnej (mylony z sardonyksem), czasem przechodzi w piekne łososiowe róże. Charakterystyczne wielowarstwicowe rysunki nadające niebywałego uroku kamieniom. Występuje tylko w Botswanie - stąd jego nazwa przypisana geograficznie do miejsca. Naszyjnik ma 95cm długości. Muszę przyznać, że to jedenm z moich ulubionych kamieni.

Poniżej w połączeniu z różowawym agatem spękanym zwanym ognistym. Co do tego kamienia to poza zdjęciami w książkach i katalogach minerałów nie udało mi się w realu spotkać go oszlifowanego w taki sposób by miał "przebłyski ognia" czyli wewnętrzne załamanie światła. Często o takim załamaniu na zewnątrz kamieni mówi się "benzynka". Myślę, że "ognisty" to po prostu nazwa handlowa przyjęła się z uwagi na żywopomarańczowy kolor (te w naszyjniku są akurat łososiowe) w którym to zwykle kolorze te kamienie występują. A prawdziwy ognisty agat jest gdzieś tam poza naszym zasięgiem :) Kiedyś możę uda mi się zaprezentować? Kto wie? Czego sobie i Wam życzę.

sowikoj - naszyjnik srebro i agat Botswana z ognistym